Miłość
— Luís de Camões
Miłość – niby wiemy czym jest, a tak trudno nam ją zdefiniować. Każdy odpowiadając na pytanie co to jest miłość definiuje ją nowymi słowami. Opisujemy ją tak, jak ją czujemy. Czy to ma oznaczać, że każdy z nas czuje ją inaczej? Czy to też ma oznaczać, że nigdy nie dowiemy się czym jest kochanie, jak kochać prawdziwie i szczerze? Jak nie pomylić miłości z przyzwyczajeniem, gdzie jest granica między miłością a przyjaźnią?
Na te pytania odpowiemy sobie tylko wtedy, kiedy choć raz byliśmy zakochani. Tu znowu nasuwa się pytanie: jak rozróżnić zakochanie od zauroczenia?
Do takich wniosków dojdziemy wtedy, gdy przeżyjemy kilka euforii uniesień serca. Te, które było najsilniejsze i przetrwało do dziś jest miłością.
Według Wikipedii miłość to pragnienie szczęścia dla drugiej osoby (ewentualnie siebie bądź innego ważniejszego bytu). Miłość często jest rozumiana jako dowolna ilość emocji i doświadczeń zachodzących z powodu silnej więzi. Słowo „miłość” może odnosić się do wielu różnorodnych uczuć, stanów i postaw, poczynając od ogólnego zadowolenia, a kończąc na silnej więzi międzyludzkiej, jednakże nie jest ona sama w sobie uczuciem. Rozmaitość użyć i znaczeń, połączona z zawiłością opisywanych przez nią uczuć, powoduje, że miłość jest niespotykanie trudna do zdefiniowania, nawet w porównaniu do innych stanów emocjonalnych.
My często mówiąc o miłości wspominamy o „motylach w brzuchu”. Z biologicznego punktu widzenia jest to wzrost adrenaliny i podniecenia, działanie hormonów, m.in. hormonów szczęścia, które sprawiają, że krew w żyłach zaczyna szybciej krążyć, przyspiesza bicie serca, mózg jest lepiej ukrwiony i lepiej dotleniony poprzez szybsze oddychanie. Ach jak wspaniałe jest to uczucie! Chcielibyśmy je czuć bez ustanku. Wprawia nas w stan radości, euforii, zapomnienia i całkowitej beztroski. Cały świat, całe otoczenie, sprawy nie dotyczące nas samych i osoby, która wprawia nas w ten stan przestają istnieć. Schodzą na drugi plan. My sami promieniejemy. Oczy nam błyszczą, uśmiech nie schodzi z ust, nabieramy rumieńców, a skóra wygląda na świeżą. We wszystkim wyglądamy ładnie, otoczenie wydaje nam się piękniejsze. Poranki witamy z uśmiechem, w nocy nie potrafimy zasnąć z podniecenia, a w głowie mamy tylko jedną myśl – by być jak najbliżej Jej/Jego. Wspominamy, tęsknimy, przygotowujemy się na następne spotkanie.
Kiedy uczucie jest nam odwzajemnione radość jest większa. Kiedy zaś jesteśmy z tym uczuciem samotni dodatkowo towarzyszy nam rozgoryczenie, smutek i pragniemy walczyć do utraty tchu aby zostało ono odwzajemnione.
Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej. Z tą wiarą lżej im, będzie żyć i umierać.
— Wisława Szymborska
Miłość to uczucie, które doświadcza każde z nas. Jednak nie każdy potrafi ocenić, czy to ta jedyna i ostatnia, ta wyjątkowa i „aż po grób”, czy może jedna z wielu, czyli bardziej zauroczenie niż miłość? Wnioskując, że trafiliśmy na tę jedną jedyną decydujemy się na wspólne życie. Jednak sielanka nie zawsze trwa wiecznie. Czasem zaczynamy zastanawiać się czy to nadal miłość, czy jedynie przyzwyczajenie. Czy jesteśmy dla siebie parą zakochanych, a może bardziej przyjaciółmi? Wtedy wystarczy zadać sobie kilka podstawowych pytań: czy skoczylibyśmy za siebie w ogień, czy potrafilibyśmy żyć bez siebie, czy tęsknię gdy go/jej nie ma, dlaczego się w sobie zakochaliśmy? Zapewne bardzo dużo ludzi po długim okresie życia w związku zaczyna wątpić w miłość, która wcześniej Was połączyła. To całkiem Naturalny stan, bowiem w naturze człowieka jest rozmyślanie o sobie i naszym życiu. Odpowiedzi na te pytania powinny rozwikłać nasze zwątpienie. Należy również pamiętać, że każdy problem można rozwiązać, a wady partnera/ki zamienić na zalety.
Najprawdziwszym stwierdzeniem jest, że prawdziwa miłość przetrwa wszystko i czas również jej nie zniszczy. Gdy kochamy naprawdę wtedy dobro partnera/ki staje się dla nas najważniejsze, codziennie zakochujemy się w nim/niej od nowa i potrafimy wiele wybaczyć. Gdy nie potrafimy walczyć o uczucie, kiedy nie mamy na to sił i ochoty, kiedy myślami jesteśmy z kimś innym – wtedy nie warto się męczyć. To znak, że nasze serce powędrowało gdzieś indziej i w innym miejscu ulokowało swoje uczucie. Bez serca nie potrafimy żyć, więc musimy mu towarzyszyć. Zawsze należy szukać swego przeznaczenia i wierzyć, że los prowadzi nas na właściwe ścieżki.
Tylko poprzez zdobyte doświadczenia będziemy mogli trafnie zdefiniować miłość. Nie bójmy się szukać. Bez miłości nie da się żyć, dlatego warto czasem poświęcić nieco więcej czasu by poczuć to prawdziwe szczęście i prawdziwą miłość


Nawigator